szkolenie snowboardowe w Ischgl :P

Walet | Różności | Tuesday, January 12th, 2010

Po 15h dotarliśmy ku celu podróży mniejszej wioski, koło wiekszej wioski zwanej Ischgl :P w zasadzie po całym dniu ciężko mieć wiecej siły na coś poza przymierzeniem części stroju na stok, np gogli :D prezentowały się tak :

gogle walet

czaderskie nie? :D aby wstać trzeba spać ;P poranki sponsorowane przez Krzyśka aka Budzik :D przeważnie wyglądały tak :

poranek księżycowy :)

poszukiwaczy spiskowych teorii musze rozczarować ten tajemniczy punkt to tylko księżyc :)

Prawdziwe szkolenie zaczyna sie na stoku, po pierwsze zakładamy deske :

walecia deska

w pozycji “na kaczke” :P ponoć tak lepiej, trudno to ocenić 80% czasu leżać na Å›niegu w jednej z tzw domyÅ›lnych pozycji snowboardzisty ;P czyli na tyÅ‚ku lub na brzuchu :)  Po zaÅ‚ożeniu deski przejeżdzamy parenaÅ›cie metrów z górki tylko po to żeby wypiać jednÄ… noge i rozpÄ™dzamy sie w strone kolejki :) CzekajÄ…c na krzeseÅ‚ko przy odrobinie szczęścia może ono nas podciÄ…c na wysokoÅ›ci kolan co zdecydowanie automatyzuje proces osiadania na krzeseÅ‚ku. Pewność że siedzisz na krzeseÅ‚ku uzyskujesz gdy otworzysz oczy i bÄ™dziesz widziaÅ‚ mniej wiÄ™cej to :

kolejka krzesełkowa

w tym momencie dochodzimy do najistotniejszej części czyli szczytu górki z której należy zjechać :-) Szczyty wyglądają mniej więcej tak:

szczyt głupoty :)

95% wszystkiego powinno być poniżej :)  oznacza to że możesz już zjezdżać, teoretycznie :) Zapamiętaj te czynności bo w ciągu kilku dni powtórzysz je dziesiątki razy :)

a teraz najciekawsz częśc, zjazd :D w zasadzie jeśli jesteś poczatkującym to nie masz sie co przejmować Twój zjazd zakończy sie 2 metry po tym jak Ci sie uda stanąc na desce w jednej z dwóch domyślmych pozycji (brzuch|plecy) oczywiście poczatkujący snowboarzista nie ma dobrze ich opanowanych więc czesto kończy na boku, na głowe na kolanach, ewentualnie staczając sie jak żółwik w dół, z czasem nauczysz się ześlizgiwać np na piętach i będziesz z siebie dumny, przynajmniej do momentu w którym zaczną Ci odpadać nogi :) Oznacza to że pora zacząć ześlizgiwac sie na palcach :) baa jeśli nawet to Ci sie uda to osiągniesz jedynie tyle że nogi będa Cie bolały z dwóch stron :) Ośmielony sukcesem możesz nawet ryzykować zakręty, duża szansa że po dwóch stwierdzisz że to był głupi pomysł, a do listy kontuzji dopiszesz kolana i tyłek. Z mojego doświadczenia postęp w nauce mierzymy w następujący sposób :

  • 1 dzieÅ„ - bolÄ… cie nogi, tyÅ‚ek kolana i jakieÅ› 30 miÄ™sni o których pojÄ™cia nie masz
  • 2 dzieÅ„ - bolÄ… cie kolana i tyÅ‚ek zaczynasz zastanawiac sie dlaczego bolÄ… Cie ramiona jeÅ›li nimi nic nie robisz :P
  • 3 dzieÅ„ - zakÅ‚adasz ochroniacze :) nie bola Cie kolana i tyÅ‚ek ale nie czujesz rÄ…k
  • 4 dzieÅ„ - nie czujesz rÄ…k, i miliona miÄ™sni o których pojecia nie miaÅ‚eÅ›
  • 5 dzieÅ„ - nie masz siÅ‚y skrecać na desce wiÄ™c zaczynasz siÄ™ znow wywracać, wiÄ™c bolÄ… Cie znow kolana i tyÅ‚ek :)
  • 6 ostatni dzieÅ„ -  wiesz że to koniec mÄ™czarni wiÄ™c postanawiasz siÄ™ wyszaleć, wieczorem nie możesz chodzic leżeć ani spać :D

po teorii czas na nieco praktyki, wyrywki obejmuja 4 dzień jazdy, wygląda to jakoś tak :

najpierw coś płaskiego :)

później pora na coś bardziej stromego ;)

ośmielony sukcesem odważasz sie przejechac nawet przez mały lekko stromy wąwóz :

myślisz sobie co.. ja nie zjade?

i zjeżdżasz… :) na dupie, brzuchu i wszystkim czym tylko siÄ™ da :)

specjalnie podziękowania dla Krzyśka i Beha :P szkoleniowców :P którzy w ostatni dzień mieli okazje zademonstrować mi jak powinno sie wywracać na nartach a jak na desce :D

Na sam koniec zdjęcie specjalisty pakowacza boxów samochodowych:)

pakowacz :)

Kolejne szkolenia już wkrótce :)

podróże te małe i duże - Tokaj

Walet | Różności | Thursday, October 29th, 2009

ostatni weekend maja 29,30,31 odbył się w Tokaju festiwal wina :) pozostawiam pole do popisu waszej wyobraźni jeśli chodzi o to jakiego wina :) Pogoda była całkiem ładna.. przynajmniej dopóki nie wysiedliśmy z auta w poszukiwaniu noclegu, wtedy zaczęło lać.. a potem już tylko lało :) na szczęście tylko do czasu aż byliśmy kompletnie przemoknięci:) No cóż gnani obawą nocowania pod gołym niebiem panicznie szukaliśmy noclegu, okazało się że praktycznie wszędzie są już rezerwacje. W końcu znaleźliśmy tourist information, niestety dziłające tylko w trybie niemiecko/węgierskim :) używając tajemniczych znaków symboli i wrodzonego zmysłu komunikacji udało nam sie znaleść całkiem niedaleko lokum ;) Od tego momentu zaczeła sie prawdziwa wyprawa w nieznane ;P jako że nie za bardzo było co zwiedzać, kilka ulic na krzyż (jak widać na podręcznie zrobionej przezmnie mobilnej mapce (pstrykniętej komórką) :) )

amatorska makpa Tokaju

Wyprawa, której celem było zapoznanie się z wszystkimi możliwymi rodzajami wina jakie tylko wypić mogliśmy :) od czasu do czasu przegryzając obiadami ;) tak więc były :

Tańce:

tańce i tańce:

tańce  i jeszcze tańce:

tańce i na konieć tańców, tańce:

tańce na koniec typowego dnia typowa węgierska kolacja :

kolacja w Tokaju zwiedzanie plantacji młodego wina (wygonili nas szybko z niej) :

winorośl wystawne obiadyyyyy MNIAAAAAMMMMM :)

obiad z cytrynkÄ… iiiiiiiiiii….

na patelni i jeszzce duże miski pełne pyszności ;)

mniaaaammmm szczypta “kultury”  :)

koncert eksperckie testy win w pozornie niewinnych budkach ;)

kiosk winny takich budek jak ta powyżej było pełno, wpadało sie tam z własnym kieliszkiem, i próbowało za kupony, kupione nieco wcześniej :) Po dwóch dniach gdy już wyrobilismy sobie gust, i wiadomo co kto lubił można było dokonać zakupów. W tej winnej atmosferze narodził się Pinki, niestety wyzionał szybko ducha, najpierw stracil nogi potem brzuch a na końcu nos ;( Pinki był różowym nadmuchiwanym psem :) albo kotem? :>

narodziny Pinkiego

Przyznam szczerze że zwiedzaliśmy jeszcze piwnice, winiarnie, muzea (sztuk 1), winiarnie, ulice, winiarnie, pizzeernie? (chociaż wstyd sie przyznać) :)  aaaa i jeszcze winiarnie :) Na koniec upłynnyliśmy resztki gotówki w zasoby winne długoterminowe (w butelkach szklanych) oraz te krótkoterminowe, np takie:

4 pak winny a potem już tylko powrót do Polski jak widać słońce nas nie rozpieszczało czego ostatecznym dowodem jest załączone poniżej zdjęcie naszego szofera (Moniki) za kółkiem na czterech kółkach :

smutna mgła ;) wybrałem to zdjęcie ponieważ ze wszystkich jakie mam to jedyne kiedy trzyma kierownice prawą reką ;) a nie możemy młodszym czytelnikom dawać złych przykładów :D

Oczywiście zdjęcia są kompletnie niechronologicznie ułożone ale mniej więcej oddają to co działo się w Tokaju :)

Polecam ;p jeśli ktoś lubi klimaty festynowe :)

Zgłodniałem :)

koko dżambo i do przodu ;]

Walet | Muzyka, Różności | Wednesday, October 28th, 2009

skoÅ„czyÅ‚o siÄ™ dÅ‚ugo wyczekiwane lato (nie wszÄ™dzie), skoÅ„czyÅ‚o siÄ™ wczesne wstawanie ;) przynajmniej dla wiekszoÅ›ci ludzi, bo ja wykorzystaÅ‚em ten moment do wstawania o “godzine wczeÅ›niej” ( bo przeciez gÅ‚upi organizm nie poczuje różnicy ) a ja za pare miesiÄ™cy, gdy znów przestawiÄ… czas, nie bede musiaÅ‚ zrywać sie godzine wczesniej :D to już nie te lata i organizm mógÅ‚by sie przyzwyczajać ponad miesiÄ…c ;) W zasadzie miaÅ‚a być notka o wyjeździe majowym do WÄ™gier ale gdzieÅ› pogubiÅ‚em zdjÄ™cia :) tak wiec notka zostanie nieznacznie opóźniona :) ( jeÅ›li ktoÅ› czekaÅ‚ od maja to poczeka 2 dni :D )

a ja, testową notką ( bo skąd pewnośc że blog działa, skoro jestem na rootnode.net * ;) )  pobudzę boty wyszukiwarek do częstego zagladania na stronę ;) oraz setki wiernych subskrybantów rss`ow  ( jeśli zostali :D)

Lato kojarzy mi się dobrze z rowerowymi wycieczkami, więc piosenka w klimacie :

beh sie ucieszy :D

Tak więc do następnej notki, już wkrótce]:->

* - rootnode reklamuje się  : “Niczego nie gwarantujemy
Jeśli twoje usługi muszą mieć dostępność na poziomie 99,9% poszukaj profesjonalnych rozwiązań dedykowanych za odpowiednią cenę. 

P.S.

nie wiem czy te gwiazdki to sie daje nad P.S.  czy pod :D a miałem też zamieścic coś w P.S. więc

P.S.2

ta dwójka jest ok?;)

P.S.3

próbowałem zmigrować bloga na nowego wordpressa ale system wygrał bitwę :)  wojny jeszcze nie ;)

projekt ryjbuk

Walet | Różności | Monday, June 22nd, 2009

żeby nie było że nic sie nie pojawia to niech będzie nasz projekt ryjbuka ;-) można klikać to się powiększy

projekt ryjbuk

Next Page »